Posty

Krzemień pasiasty

Obraz
Tym razem nie będzie ani zgryźliwie ani desperacko. Weekend spędziliśmy w pewnym uroczym miasteczku. Łaziliśmy po wąskich uliczkach starówki, zwiedzaliśmy lokalne atrakcje, jadaliśmy w niewielkich knajpkach. Wynajęliśmy wygodne, przestronne lokum w samym centrum. Dodatkowym komfortem była idealna cisza. Żadnego gadania za ścianą, żadnego szczekania psów, kroków, muzyki. Nic. Łóżko było wielkie, wygodne i trochę za miękkie. Ale daliśmy czadu ;-) Ja pierdolę, ja mi się już nie chce pracować ...

Larum grają

Larum grają, bo brunatny Grzegorz ma już 20 procent poparcia. Wprawdzie prezes wszystkich prezesów mówi, że nie wejdzie z nim w koalicję, ale to znaczy tylko tyle, że mówi. No ale skąd to poparcie ? Skoro jest reakcja to musiała być i akcja.  Zacznijmy od feminatywów: członkini, sekretarzyni, doradczyni, gościni, chirurżka, szpieżka, nurkini i najbardziej powszechne i najbardziej kretyńskie: ministra (a dlaczego nie ministera ?). Kto to wymyśla, komu to potrzebne ? A to tylko początek, a tęcza na Placu Zbawiciela ? Jak już "muszą" to niech stawiają w miejscu bardziej adekwatnym. Wprawdzie ulic Lenina, Dzierżyńskiego czy Róży Luksemburg już nie ma, ale jakaś Pierwszego Maja chyba się uchowała, tam niech sobie stawiają. A parodia mszy św. na tzw. "paradzie równości", a inna parada, na której obnosili makietę waginy niczym monstrancję ?  A hordy uchodźców, multi kulti i rzekome ubogacanie ? Mieszkało kilku takich w sąsiedztwie, dzicz nie do opisania. Policja wzywana pr...

Alko

Poprzedniego bloga (zanim go skasowałem) zakończyłem refleksją stwierdzającą, że jestem wysoko funkcjonującym alkoholikiem. Podałem argumenty za i przeciw. Czy faktycznie nim jestem, to nie wiem. Ale był czas, kiedy piłem co najmniej ryzykownie: 4-5 piw w piątek, butelka wina w sobotę i 2-3 piwa w niedzielę. Sam jestem przestraszony, kiedy to wspominam.  Jak jednak słusznie ujęła Moja Piękna Żona: nie potrafię się w nic zaangażować na 100%. W picie też nie - w końcu znudziło mi się popijanie według kalendarza. A sklerozę to mam taką, że już nawet nie pamiętam, po co mi to było. Nie to, żebym całkiem odstawił alko, ale jest go aktualnie znacznie mniej. No a w sprawie ewentualnego nałogu nie jestem przecież wobec siebie obiektywny, więc się nie wypowiadam.

I po Świętach

 I po Świętach. Co ciekawe nawet nieźle odpocząłem, głowa spokojniejsza, chociaż było sporo przygotowań, rozgardiasz w domu i nieco większa, niż zwykle liczba osób, które się przez dom przewinęły. Ale odciąłem się od codzienności, myśli poszły innym torem, niż zwykle. Tyle, że teraz pracować się nie chce. Ale mi w zasadzie nigdy się nie chce.

Bliżej Nieba

Obraz
Wyskoczyliśmy wraz z żoną na kilka dni do Zakopca. Włóczyliśmy się Bliżej Nieba, kochaliśmy się i piliśmy wino. O ile punkty 2 i 3 wychodziły nam całkiem dobrze, to w punkcie 1 zauważyliśmy, że lat nam nie ubywa. No kto by się ..wa spodziewał 😶

A co mi tam

Obraz
 Taki sobie ptasiek:

Majowa aktualizacja

Obraz
 Aż tak dawno nie pisałem ? No to taka fotka na dziś: