Larum grają, bo brunatny Grzegorz ma już 20 procent poparcia. Wprawdzie prezes wszystkich prezesów mówi, że nie wejdzie z nim w koalicję, ale to znaczy tylko tyle, że mówi. No ale skąd to poparcie ? Skoro jest reakcja to musiała być i akcja. Zacznijmy od feminatywów: członkini, sekretarzyni, doradczyni, gościni, chirurżka, szpieżka, nurkini i najbardziej powszechne i najbardziej kretyńskie: ministra (a dlaczego nie ministera ?). Kto to wymyśla, komu to potrzebne ? A to tylko początek, a tęcza na Placu Zbawiciela ? Jak już "muszą" to niech stawiają w miejscu bardziej adekwatnym. Wprawdzie ulic Lenina, Dzierżyńskiego czy Róży Luksemburg już nie ma, ale jakaś Pierwszego Maja chyba się uchowała, tam niech sobie stawiają. A parodia mszy św. na tzw. "paradzie równości", a inna parada, na której obnosili makietę waginy niczym monstrancję ? A hordy uchodźców, multi kulti i rzekome ubogacanie ? Mieszkało kilku takich w sąsiedztwie, dzicz nie do opisania. Policja wzywana pr...
Kiedyś w jakimś wywiadzie z Tomaszem Kotem (a może w notatce prasowej o nim, nie pamiętam) była rozważana jego najlepsza rola (wiadomo - prof. Religa w "Bogach") oraz najgorsza ("Ciacho", "Wyjazd Integracyjny"). W tym samym materiale była mowa, że będzie grał główną rolę w nowej ekranizacji "Akademii Pana Kleksa". Wtedy stwierdziłem, że najgorsza rola jeszcze przed nim. To już 40 lat, a ja wciąż nie mogę odzobaczyć poprzedniej wersji tego filmu (z Fronczewskim). Bo ten film nie był kultowy, on był kretyński. Moje pójście do kina było wymuszone przez ś.p. Rodziców, których nie obchodziło, że nie chcę tego oglądać. No więc wyobraźcie sobie wyrośniętego, pryszczatego szesnastolatka, który coraz częściej i chętniej ogląda się za kobiecymi krągłościami i który właśnie został zmuszony to tego, aby zasiąść w kinie pełnym małych dzieci i słuchać tekstów "witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce", no żesz k..wa. A jeszcze głównego bohate...
Kilka lat temu MPŻ wróciła z pracy i zaczęła na mnie pokrzykiwać, że ją zdradzam. Skąd taki zarzut ? Ano stąd, że jej kolega z pracy (niejaki Kurwicki) tak jej powiedział. Facet, który mnie w życiu nie widział na oczy i nic o mnie nie wie powiedział żonie, że po 50-tce "głowa siwieje, dupa szaleje", więc skoro osiągnąłem ten wiek, to na pewno zdradzam c.b.d.u. Co odpowiedziałem na ten zarzut ? Kurwa nic, wobec tak absurdalnej sytuacji byłem bezsilny.
Komentarze
Prześlij komentarz